Wróć do utworu

Tryb sceniczny

Ślad samolotu

Nosiło mnie i mną wiało

Coś zawsze z rąk wypadało

I śmiało się a nie śmiało

I samo zapłakiwało

To było tak roztargnione

Na ślepo gdzieś zapatrzone

W tak niewiadomą gdzieś stronę

I zawsze jak pomylone


Co to Co to Co to Co

Drżałam jak w occie ostryga

Byłam upiorna jak strzyga

Czymś co nie świeci a miga

Z duszą zaschniętą jak figa

Ja się musiałam z tym zmierzyć

Swojej piosence się zwierzyć

W sens wyśpiewania uwierzyć

Wyśpiewać wszystko i przeżyć


Bo to Bo to Bo to Bo


To wielkie i proste jak ślad samolotu na niebie

Kocham ciebie Kocham ciebie

To wielkie i proste jak ślad samolotu na niebie

Kocham ciebie


I wtedy mnie nosić przestało

Nic z dłoni nie wypadało

I śmiało się samo i śmiało

I samo już nie płakało

Nie byłam już roztargniona

Na ślepo gdzieś zapatrzona

I znana stała się strona

W adresie nie pomylona


Bo to Bo to Bo to Bo


To wielkie i proste jak ślad samolotu na niebie...


Nie jestem drżącą ostrygą

Nie bywam błądzącą strzygą

I świecę nad pierwszą ligą

Dusza nie myli się z figą

Bo wystarczyło się zmierzyć

Swojej piosence się zwierzyć

W sens wyśpiewania uwierzyć

Wyśpiewać wszystko i przeżyć


To wielkie i proste jak ślad samolotu na niebie

Kocham ciebie Kocham ciebie

To wielkie i proste jak ślad samolotu na niebie

Kocham ciebie i już