Wróć do utworu

Tryb sceniczny

Opadają nam liście z drzew

dzisiaj ach dzisiaj

w samo południe

zadrżała mi ręka

zadrżała mi ręka

kiedy zapalałem papierosa

to za przegub chwyciła mnie lekko

muza wszelkiej niepewności


o, ludzie, bracia

opadają nam liście z drzew

o, ludzie, bracia

opadają nam liście z drzew


o, trawo skromna i boska

porośniesz mi głowę późniejszą

– bądź zielona

– bądź zielona

w pobliżu drzewo

platan szeroki jak skrzydło pawilonu

- niech rzuca cień, niech rzuca cień

opodal w polu wolność na popasie

- jak młoda klacz na popasie

powyżej tam po niebiesiech

- niech toczy się kula


o, ludzie, bracia…


nieszczęście moje

wiem jakie jest

że nie mogę rozsypać się

że nie mogę rozsypać się

na tysiąc i jeden ziaren

po najmilszej planecie


o, ludzie, bracia…