Wróć do utworu

Tryb sceniczny

Malachitowa

Jestem nomadem Dom noszę w sobie

Mam swą historię Wiele widziałem

Kogoś takiego jednak jak wtedy

Wcześniej i później już nie poznałem


Malachitowe miała tęczówki

Jak sycylijski kamień z południa

Burzę brązowych włosów nad czołem

Wysportowana Po prostu cudna


Hala odlotów Wyjście czterdzieste

Zapowiedzieli lot do Palermo

Stoję jak wryty Patrzę i myślę

Kiedy się oczy o niej oderwą


Dał bym ci całe słońce Sycylii

Dał widok lepszy od Etny szczytu

Jak włoscy krawcy strój bym ci kroił

Z łąki płynącej Z mórz malachitu

Dałbym ci wszystkie smaki Sycylii

Wonie upojne każdym wieczorem

Tylko dla ciebie byłbym kanconą

I tylko twoim byłbym tenorem


Więc elegancko pytam po włosku

Co tu zwiedziła Jaki był jej cel

Widzę plecaczek a na nim znaczek

Biało czerwone literki Pe-eL


Z ulgą przechodzę szybko na polski

A ona zerka w telefon z mapą

Jest alpinistką Jedzie na skałki

Dokładnie do San Vito lo Capo


Lata mijają a ja pamiętam

Czasem wychodzę śpiewać piosenki

Trochę dla siebie a trochę dla niej

Choć mnie nie słyszy Nie poda ręki


Dał bym ci całe słońce Sycylii...