Tryb sceniczny
Gawrony/Nokturn o brzasku
Gawrony ranne w krąg
Wirują jak tornado
I porywają mój sen
Jak czarny rwany tren
Ranny naród kroczy twardo
To na mnie kracze bruk
Powróć szamanie
Zagraj lekarstwo dla mnie
Uspokojenie
Dla płochliwych serc
W mojej świątyni
Zechciej być bogiem czasem
Udziel mi łaski
Wiary w życia sens
A w parku z tremy drży
Chory kasztanowiec
Znowu maturę ma zdać
Powraca tamten czar
Miłości przeogromnej
Kiedy brak snu to był twój dar