Wróć do utworu

Tryb sceniczny

Do kochanki

Dopóki serce w mych piersiach bije

Póki w nim czucie nie zginie

Póty o Tobie myśląc jedynie,

Dla Ciebie tchnę i żyje


O Tobie myśląc zasypiać lubię

W cieniach rys kreślę Twej twarzy

Twego obrazu we śnie nie gubię

Bo on mi się śni i marzy


Lub że do świętych idę ołtarzy

Które śmiertelnych czci mnóstwo

W bóstwie dostrzegam rys Twojej twarzy

I tylko takie czczę bóstwo

Idę w twe miejsca niegdyś tak lube

Kiedyś ich była ozdobą

Ale ich wszystkie wdzięki i chlubę

Tyś razem uwiozła ze sobą


O Tobie myśląc zasypiać lubię…


Jeśli czym smutne słodzę przemiany

Jeśli czym zmysły me pieszczę

To tym wspomnieniem żem był kochany

Lecz czyliż jestem nim jeszcze

Jeśli czym smutne słodzę przemiany

Jeśli czym zmysły me pieszczę

To tym wspomnieniem żem był kochany

Lecz czyliż jestem nim jeszcze


O Tobie myśląc zasypiać lubię…